A co się stało ze szlachtą? Co prawda istnieje do dziś, ale jest raczej "ozdobnikiem społeczeństwa". Elitą, która przypomina jednak coraz bardziej muzealny eksponat. Nie załamujmy się jednak tak łatwo - skoro prawdziwych szlachciców już (prawie) nie ma, to czemu by nie znaleźć samozwańczych arystokratów? Grupa osób zadała sobie kiedyś to pytanie i tak oto powstali HIPSTERZY.
Były już lemingi, a teraz damy Wam ich "całkowite" przeciwieństwo. Prawdziwy hipster powinien być inny niż inni, a swoim wyrafinowanym gustem i stylem wyprzedzać społeczeństwo o lata świetlne. Przynajmniej tak mu się wydaje. To indywidualista w każdym calu, nie ima się pracy w korporacjach. Od papierkowej roboty woli artystyczne projekty i, na przykład, tworzenie alternatywnej muzyki. Najlepiej grać na widelcach i bębnach ze skóry tybetańskiego jaka. Jak alternatywa to alternatywa: zaśpiewajcie po chińsku albo języku klingońskim (tym ze "Star Treka"). Jeśli jednak mamy być szczerzy, na dobry początek muzyka indierockowa w zupełności wystarczy. Swoje utwory publikujcie w Internecie - koniecznie. Każdy artysta - hipster tak zaczynał.
To taki mały, hipsterski przepis na muzyczny sukces. A co o samym hipsterze? To przede wszystkim doskonały stylista. Nieważne, że stylizuje tylko siebie: w swojej dziedzinie jest prawdziwym geniuszem. Oryginalność to pierwsza i jedyna zasada. Teraz sprzedamy Wam parę wskazówek.
Oto co nosi i reprezentuje hipster:
* noś eleganckie swetry w serek w trzydziestostopniowy upał!
* trampki? tylko fluo lub w szachownicę!
* rurki to podstawa (chociaż ich miejsce jest w torbie hydraulika)!
* fryzura absolutnie odbiegająca od standardów! Na czeskiego piłkarza, na sarmatę lub, nasze ulubione "krótkie, acz rozszalałe"!
* ironia jest najważniejsza! wąsy i broda i każda kobieta Twoja! (przyszłym hipsterkom radzimy jednak oszczędzić sobie zapuszczanie wąsika)
* nie masz wady wzroku? żaden problem - po coś wymyślono chyba zerówki?!
* pod żadnym pozorem nie zapominaj o dodatkach! Ekologiczne torby, szelki na wierzchu i szaliki latem chyba przejdą...
* wskakuj na "holenderkę" i leć w miasto!
* kupuj rzeczy vintage w second - handach (po naszemu: lumpeksach)!
* wyrzuć zapalniczkę! zapałki są takie oryginalne...
* polub na Facebooku wszystkie profile Spotted!
* obserwuj modowe poczynania Twoich znajomych! Nie bój się też śmiało komentować ich stroju - niech wstydzą się swojego braku osobowości!
* na dźwięk słowa "mainstream" musisz dostawać artystycznych mdłości!
* Twój sprzęt elektroniczny obwieszaj jabłkami, gruszkami czy innymi owocami ze spiżarni babci!
* bądź odkrywcą! Mów, że to Ty odkryłeś Justina Biebera i "Gangnam Style"!
I najważniejsze: NIE WMIESZAJ SIĘ W TŁUM!
Hipster jednak nigdy nie powie Wam, że jest hipsterem. On ma swój gust, tyle. Jest bardziej wrażliwy od Ciebie, więc pewnie nie zrozumiesz. Tym hipster wyróżnia się chyba najbardziej - czuje wyższość nad innymi. Jednym słowem - hipster = lanser.
W dużym skrócie: z rycerzy powstała szlachta, ze szlachty - hipsterzy. I co dalej? Boimy się pytać...
DOZO!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz