NAUCZYCIEL WE WŁOCŁAWKU TO MA JEDNAK DOBRZE...(W SENNYCH MARZENIACH)
Prezenty dla belfrów zapakowane, koszule wyprasowane, a korytarze Wzorcowni zapewne pełne. Tak, Dzień Nauczyciela to już dziś. Z tej okazji składamy im najserdeczniejsze życzenia - szczególnie pamiętamy o naszej projektowej opiekunce, pani Kasi Słodkiewicz. Jednak nie jesteśmy tacy źli, prawda?
Tutaj niestety miłe akcenty czeka smutny koniec. Nauczyciele we Włocławku mają spore problemy od paru lat. To, że miasto zamyka kolejne szkoły to tzw. "siła wyższa". Ale fakt, że w zeszłym roku zwolniono ponad stu włocławskich nauczycieli może budzić pewne wątpliwości.
Jest coś takiego jak SUBWENCJA. Z pomocą cioci Wikipedii dowiadujemy się, że jest to specjalne wsparcie finansowe dla gmin, samorządów...nieważne. W każdym razie subwencja jest bezzwrotna i, co ważne, jest prawnym roszczeniem. Co to znaczy? To bardzo proste - jeżeli taka subwencja została wpisana do budżetu, to musi być przekazana. I nie ma, że boli :)
Włocławek dostał subwencją oświatową, czyli przeznaczoną specjalnie na edukację. 7 milionów złotych - okrągła sumka. Niestety, na nic się to zdało - kadra nauczycielska została mocno uszczuplona. Władze miasta co prawda obiecywały łączenie klas i możliwie jak najmniej zwolnień, ale jak zwykle na obietnicach się skończyło. Problem narasta: dziura budżetowa powiększa się nieubłagalnie, a rządzącym kończą się pomysły na jej łatanie. Nauczyciele nie mogą jeszcze odetchnąć z ulgą...
Jest coś takiego jak SUBWENCJA. Z pomocą cioci Wikipedii dowiadujemy się, że jest to specjalne wsparcie finansowe dla gmin, samorządów...nieważne. W każdym razie subwencja jest bezzwrotna i, co ważne, jest prawnym roszczeniem. Co to znaczy? To bardzo proste - jeżeli taka subwencja została wpisana do budżetu, to musi być przekazana. I nie ma, że boli :)
Włocławek dostał subwencją oświatową, czyli przeznaczoną specjalnie na edukację. 7 milionów złotych - okrągła sumka. Niestety, na nic się to zdało - kadra nauczycielska została mocno uszczuplona. Władze miasta co prawda obiecywały łączenie klas i możliwie jak najmniej zwolnień, ale jak zwykle na obietnicach się skończyło. Problem narasta: dziura budżetowa powiększa się nieubłagalnie, a rządzącym kończą się pomysły na jej łatanie. Nauczyciele nie mogą jeszcze odetchnąć z ulgą...
W WARSZAWIE TAŃCZĄ WALTZA...
A co to może znaczyć dla Włocławka? Wynik referendum w Warszawie, przynajmniej nas, wcale nie zaskoczył. Fakt: 95% głosujących było za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz, ale nie na tym przecież polega demokracja. Chociaż prawie wszyscy warszawiacy, którzy poszli do urn, chcieli zmian, te zmiany nie zaszły i pewnie długo nie zajdą. Zabrakło 2 punktów procentowych, "tylko" 30 tysięcy przeciwników Pani Prezydent.
Eksperci są zgodni - każde referendum w Polsce wygląda podobnie. Do urn idą właściwie tylko przeciwnicy władz, a cała akcja z tym związana ma za zadanie wzniecenie kolejnej medialnej burzy. Doświadczenie z Warszawy może dać nadzieję prezydentowi Włocławka. Nasze miasto powoli, ale sukcesywnie zyskuje na znaczeniu. Gdyby nie nasze słynne drogi i bezrobocie, byłoby to przeciętne miasto z przeciętnymi problemami. Frustracja robi jednak swoje: z małego problemu włocławianin zawsze zrobi porażkę ratusza, rządzących - tylko nie swoją.
Uwaga, teraz uświadamiamy wszystkich: pieniądze niestety nie rosną na drzewach. My to wiemy, Wy to wiecie, ale zdaje się, że organizatorzy referendum mają z tym problem. Może miasto nie jest zarządzane wystarczająco dobrze, ale czy upoważnia nas to do odwołania Prezydenta?Zapomnieliśmy, przecież mamy demokrację. Jednak polega ona na zgodzie ogółu społeczeństwa, nie jednej czy kilku grup chcących dojść do władzy. Kto czytał "Folwark zwierzęcy", ten wie, co mamy na myśli...
Eksperci są zgodni - każde referendum w Polsce wygląda podobnie. Do urn idą właściwie tylko przeciwnicy władz, a cała akcja z tym związana ma za zadanie wzniecenie kolejnej medialnej burzy. Doświadczenie z Warszawy może dać nadzieję prezydentowi Włocławka. Nasze miasto powoli, ale sukcesywnie zyskuje na znaczeniu. Gdyby nie nasze słynne drogi i bezrobocie, byłoby to przeciętne miasto z przeciętnymi problemami. Frustracja robi jednak swoje: z małego problemu włocławianin zawsze zrobi porażkę ratusza, rządzących - tylko nie swoją.
Uwaga, teraz uświadamiamy wszystkich: pieniądze niestety nie rosną na drzewach. My to wiemy, Wy to wiecie, ale zdaje się, że organizatorzy referendum mają z tym problem. Może miasto nie jest zarządzane wystarczająco dobrze, ale czy upoważnia nas to do odwołania Prezydenta?Zapomnieliśmy, przecież mamy demokrację. Jednak polega ona na zgodzie ogółu społeczeństwa, nie jednej czy kilku grup chcących dojść do władzy. Kto czytał "Folwark zwierzęcy", ten wie, co mamy na myśli...
CO MÓWI LIS?
Odetchnijmy teraz trochę! Od początku października przeprowadzana jest akcja szczepienia lisów. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zamieścili małego komentarza...
DOZO!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz