Znicze zapalone, rodzinne obiadki zaliczone, a długi weekend zmierza ku końcowi. Nie smućcie się jednak - supermarkety już szykują bożonarodzeniowe oferty! Wracając jednak do 1 listopada... Dzień Wszystkich Świętych to wyjątkowo piękne święto, pełne rozmyślań i refleksji. Potrzebujemy takiego czasu w roku, kiedy możemy na chwilę zatrzymać się i wspomnieć naszych bliskich. Jednak dzień wcześniej obchodzimy święto, które spędza sen z powiek konserwatywnym Polakom. Tak, mówimy o Halloween.
O co chodzi? Halloween, czyli Święto Duchów, spotyka się w Polsce z wielkim oburzeniem. Bo przecież to "święto satanistów", trzeba je więc wytępić. Jak można wzywać duchy i potwory tuż przed 1 listopada? Ano można! Rozumiemy oczywiście, że można być przeciwnym tego rodzaju świętom, zwłaszcza osoby starsze nie rozumieją naszej "fascynacji" Halloween. Ale wmawianie dzieciakom, że Halloween to wzywanie diabła i zabawianie się czarną magią to chyba delikatna przesada, czyż nie? Swoją drogą - czarną magią? Że co? Oj, chyba za długo siedziało się w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie...
Przebierając się tego dnia, nie propagujemy wcale kultury amerykańskiej (jeśli już, to nieumyślnie). Bardzo często wytyka się nam to, że lubimy naśladować zachodnie zwyczaje - ale czy to coś złego. Ostatecznie fakt, że dzisiaj mamy Walentynki też jest naśladownictwem. I kawa, i herbata - możemy tak wymieniać. My chcemy się po prostu dobrze bawić, nie zapominając przy tym o Wszystkich Świętych. Ten jeden, specjalny dzień, kiedy zamiast odprawiać czarne msze (jak mogłoby się wydawać), wolimy spotkać się z przyjaciółmi. A następnego dnia, pełni powagi, uczcić pamięć zmarłych. Czy wymagamy zbyt wiele?
Będąc w klimacie Halloween, łapcie Dead Man's Bones - zespół grający dość "grobową" muzykę. Alternatywa do kwadratu, ale jeśli lubicie słuchać o miłosnych rozterkach wilkołaków i tym, jak fajnie być zombie - to coś specjalnie dla Was!
PS: To zespół Ryana Goslinga! Kobieca część naszej ekipy go kocha!
DOZO!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz