środa, 11 grudnia 2013

Pomagam, bo lubię!

Jak pewnie zauważyliście, nasz blog miał dwutygodniową "przerwę techniczną"... Ale żeby nie było: w tym czasie nie wybraliśmy się na drogie, zagraniczne wakacje wykupione za kokosy z reklam - przez ostatnie czternaście dni nasze głowy zaprzątał wyjątkowy projekt.

SZLACHETNA PACZKA!

Dla niewtajemniczonych: Szlachetna Paczka to ogólnopolska akcja, w czasie której tworzymy świąteczne paczki dla potrzebujących. Niby akcja jakich wiele, zwłaszcza w ostatnim czasie. Uczniowie dobrze wiedzą, że w okresie okołogwiazdkowym warto być wyposażonym w młotki do skarbonek - nie ma dnia, kiedy do klas nie wejdą uśmiechnięte pomocniczki Mikołaja z prośbą o jałmużnę. Jak to mówią niektórzy, zbieramy na tacę. Z tą jednak różnicą, że zbierając pieniądze na akcje charytatywne możemy pomóc innym, a nie sobie. Dla niektórych to główny problem.

Ale wracając do Paczki: to akcja inna niż wszystkie. Po pierwsze: jej organizatorem jest ksiądz, a sama Szlachetna Paczka nie jest akcją ani kościelną, ani katolicką, ani religijną etc. etc. 
Ks. Jacek Stryczek (nazwisko wyjątkowo medialne, fakt) chciał przede wszystkim w pewnym sensie zjednoczyć Polaków. Po kilku latach Paczki można śmiało powiedzieć, że udało mu się to, przynajmniej w części. Jednocześnie tysiące rodzin uzyskało niesamowitą pomoc, nie tylko materialną, ale także duchową. 

Szlachetna Paczka ma za zadanie nie tylko ułatwić sytuację ludziom w potrzebie, ale przede wszystkim dać im nadzieję i przypomnieć, że ktoś o nich ciągle pamięta. 

Bezinteresowna pomoc, niesiona szczególnie przez młodych ludzi, powinna być widoczna przez cały rok - nie tylko w okresie świąt czy WOŚP. Cieszmy się jednak z małych rzeczy! Ważne, że komukolwiek chce się jeszcze nieść wsparcie innym. Zapłatą dla nich niech będzie uśmiech tych, którzy ich potrzebują.




DOZO!